Cloudimage FAQ

Wpis roboczy w katalogu narzędzi; pełną treść dodamy przed publikacją.

Najważniejsze wnioski

  • Cloudimage działa przez podmianę URL i transformacje „w locie” – nie musisz ręcznie produkować miniatur.
  • Cache nie odświeży się sam, gdy podmienisz plik u źródła – użyj zmiany URL (np. parametr vh) albo invalidation.
  • Największe koszty robi CDN traffic i liczba unikalnych wariantów, które generujesz w szablonach.

Cloudimage jest narzędziem, które ma działać „bez dramatu”: podmieniasz URL-e obrazów, dodajesz parametry w linku i nagle strona ładuje się szybciej. I to jest prawda. Ale większość pytań pojawia się dopiero przy dwóch tematach: cache i bezpieczeństwo tokena.

Jeśli chcesz najszybszy start bez grzebania w ciemno:

  • Załóż test (trial) i przepuść przez Cloudimage 20–50 najczęściej oglądanych obrazów.

  • Od razu ustal strategię odświeżania (vh / invalidation), bo inaczej będziesz „gasić pożary”.

  • Ustal jeden standard parametrów (preset/rule), żeby zespół nie generował przypadkowych wariantów URL.

Czy Cloudimage to CDN czy optymalizator obrazów?

To jedno i drugie, w praktyce w jednym workflow: CDN + transformacje i kompresja. CDN przyspiesza dostarczanie globalnie i trzyma kopie na edge, a Cloudimage robi resizowanie/kompresję „w locie” i też to cache’uje. Z punktu widzenia strony: dostajesz szybsze ładowanie i mniej roboty operacyjnej. Z punktu widzenia wdrożenia: nadal musisz pilnować cache’owania i wersjonowania zasobów (bo CDN nie zgadnie, że plik u źródła się zmienił). Zobacz opis działania cache i odświeżania w CDN basics.

Czy muszę przenosić obrazy do Cloudimage, żeby to działało?

Nie. Typowy scenariusz to „origin” (Twoje obecne miejsce: serwer, bucket, CMS) + Cloudimage jako warstwa dostarczania. W praktyce: zostawiasz pliki tam, gdzie są, a zmienia się sposób ich serwowania.

Jeśli jednak chcesz mieć porządek „w jednym miejscu”, Cloudimage ma też opcje związane z przechowywaniem (cloud storage / asset library), ale to jest decyzja organizacyjna, nie wymóg techniczny. Informacje o storage są częścią nowych planów na stronie new plans & pricing.

Jakie formaty plików mogę wrzucić jako „origin”?

Cloudimage wspiera długą listę formatów wejściowych (origin), w tym m.in. PSD, AVIF, BMP, GIF, HEIC, ICO, JPG/JPEG2000, PDF, PNG, SVG, TIFF, WebP. Pełną listę masz w Input formats.

Wniosek praktyczny: jeśli pracujesz w e-commerce i dostajesz od dostawców „dziwne” pliki (HEIC, TIFF, czasem PDF), Cloudimage zwykle to ogarnie bez dodatkowej konwersji po Twojej stronie.

Jakie formaty Cloudimage realnie dostarcza użytkownikowi?

W dokumentacji formatów wyjściowych masz klasykę: JPG, PNG, WebP i opcję trzymania „oryginału” (tam, gdzie ma to sens). Zobacz Image formats.

Co ważne: w dokumentacji pojawia się wątek WebP w dwóch miejscach i brzmi to lekko niespójnie (jedna część mówi o aktywacji w panelu, a inna o „domyślnie najszybszym formacie”). Bez filozofii: masz kontrolę przez ustawienia w konsoli i przez parametr force_format, więc możesz to ustawić tak, żeby zachowywało się przewidywalnie.

Jak sterować jakością i kompresją?

Najprościej:

  • q=0..100 – jakość/kompresja (im niżej, tym lżej, ale bardziej widać straty).

  • optipress=1..3 – algorytm Optipress dobierający kompresję pod „wizualnie OK”.

  • force_format=jpg/png/webp/original – wymuszenie formatu wyjściowego.

To są konkrety z dokumentacji Image formats.

Praktyczny werdykt: dla większości sklepów i landingów startowe ustawienie typu q ~ 80–90 plus WebP tam, gdzie ma sens, daje świetny kompromis. Jeśli sprzedajesz produkt premium i zdjęcia są „święte”, trzymaj wyższe q i testuj na kilku kluczowych produktach, a nie na całym katalogu w ciemno.

Czy muszę generować miniatury i warianty ręcznie?

Nie, to jest właśnie sens Cloudimage: generujesz warianty parametrami w URL, a system je cache’uje. Ale jest haczyk, o którym ludzie uczą się późno: każdy unikalny URL to potencjalnie nowy wariant do wygenerowania i trzymania w cache.

Wniosek: jeśli w projekcie 5 osób zacznie „na oko” dopisywać parametry, zrobisz chaos. Dlatego warto od razu ustalić standardy przez Presets i Rules.

Jak odświeżyć obraz, gdy podmieniłem plik u źródła?

Masz dwa sensowne podejścia:

Pierwsze (najprostsze): zmieniasz URL, żeby wymusić świeży fetch. Dokumentacja pokazuje to przez dodanie parametru wersji, np. vh=xx, żeby URL był unikalny i cache się przebudował: CDN basics.

Drugie (bardziej „systemowe”): robisz invalidation. W panelu albo przez API usuwasz z cache wskazany obraz (albo całość — ostrożnie). Zobacz Invalidation API.

Mocny wniosek: jeśli masz CMS lub PIM, gdzie pliki podmieniają się „pod tym samym adresem”, to vh albo invalidation to nie opcja, tylko obowiązek. Inaczej użytkownicy będą widzieć stare zdjęcia mimo że „u Ciebie już jest nowe”.

Czym się różni invalidation „original” vs „all” i kiedy używać którego?

„Original” czyści wskazane URL-e źródłowe. „All” czyści całą pamięć podręczną dla tokena i zmusza Cloudimage do pobrania wszystkiego na nowo.

To działa, ale ma koszt: po „all” pierwsze wejścia są wolniejsze, bo cache się odbudowuje. Dokumentacja mówi to wprost w kontekście invalidation: Invalidation API i opis w CDN basics.

Werdykt: „all” traktuj jak gaśnicę. „Original” + wersjonowanie URL to codzienna higiena.

Czy da się ustawić TTL/cache per obraz?

Tak — dokumentacja opisuje parametr ci_cache=X (sekundy), który nadpisuje max-age i s-maxage dla konkretnego zasobu. Zobacz Caching interval.

W praktyce: to jest przydatne, jeśli masz część obrazów „prawie stałych” (logo, UI) i część „często zmienianych” (banery). Możesz im nadać różne zachowanie bez przebudowy całej infrastruktury.

Po co mi Warmup API i kiedy to ma sens?

Warmup API jest po to, żeby nie czekać na pierwszy request użytkownika, tylko wcześniej wygenerować i zcache’ować warianty. Cloudimage rekomenduje warmup m.in. przy starcie nowej kolekcji tysięcy/milionów obrazów, przy uploadzie, przy bardzo dużych plikach (np. duże GIF-y), albo gdy „first load” też ma być szybki: Warmup API.

Werdykt: jeśli robisz premierę sklepu / kampanii i wiesz, że w pierwszej godzinie wpadnie ruch, warmup to jest różnica między „wow, szybko” a „czemu pierwszym ludziom muli”.

Jak zabezpieczyć token, żeby ktoś nie robił mi transformacji „za darmo”?

Są dwa filary:

Pierwszy: whitelist domen źródłowych (origin). Wtedy Cloudimage nie będzie fetchował obrazów z dowolnego internetu. Zobacz Domain whitelisting.

Drugi: podpisywanie URL-i (HMAC). Cloudimage opisuje „URL signature” jako SHA-1 HMAC, a po włączeniu wszystkie niepodpisane URL-e przestają działać. Zobacz URL signature oraz temat „sealing” jeśli chcesz chronić tylko część parametrów: URL sealing.

Mocny wniosek: jeśli jesteś e-commerce z ruchem płatnym i publicznymi adresami obrazów, to brak zabezpieczeń to proszenie się o kłopoty. Nie zawsze się wydarzy, ale jak się wydarzy, boli.

Czy Cloudimage wspiera własną domenę (CNAME) i SSL?

Tak — w nowych planach masz „Custom CNAME with SSL certificate” (np. Essential: 1 CNAME + SSL, Grow: 2, Scale: 5). Szczegóły są na stronie new plans & pricing.

W praktyce: własna domena daje porządek, łatwiejsze polityki bezpieczeństwa i „bardziej premium” setup (szczególnie gdy nie chcesz obcego hosta w adresach zasobów).

WordPress: czy jest wtyczka i jak to działa?

Tak, i tu warto być precyzyjnym: oficjalna dokumentacja opisuje wtyczkę Scaleflex VXP dla WordPress oraz dwa tryby:

  • JavaScript Mode (m.in. lazy loading, generowanie srcset przez ci-src i integracja z biblioteką responsive)

  • Standard Mode (podmiana src bez JS)

To masz opisane w Wordpress, a sama biblioteka responsive jest na GitHubie: js-cloudimage-responsive.

Ważny detal z praktyki: na WordPress.org widać też starszą wtyczkę „Cloudimage Responsive Plugin”, ale jest oznaczona jako legacy i nieutrzymywana. Jeśli zaczynasz dziś, trzymaj się aktualnego kierunku (Scaleflex VXP). Zobacz listing: Cloudimage Responsive Plugin (legacy).

Next.js / React: czy da się to sensownie zintegrować?

Tak, ale podejście zależy od tego, jak bardzo chcesz „natywnie” iść w ekosystem Next.

Jeśli chcesz najprościej: używasz zwykłych img (albo własnego komponentu) i generujesz URL-e Cloudimage z parametrami + srcset. Jeśli chcesz iść bardziej „nextowo”, Cloudimage ma dedykowaną bibliotekę dla Next: next-cloudimage-responsive.

Werdykt: dla zespołu marketingowego i prostych stron firmowych najczęściej wygrywa prostota (URL + srcset). Dla aplikacji produktowych, gdzie i tak masz komponenty UI i pipeline obrazów, biblioteka Next potrafi skrócić czas wdrożenia.

Czy Cloudimage obsługuje też „nie-obrazy”, np. CSS/JS przez CDN?

Tak — dokumentacja opisuje tryb proxy dla static content (np. func=proxy), żeby serwować pliki typu CSS/JS przez CDN Cloudimage: Static content.

Uczciwy werdykt: to jest wygodne jako „bonus”, ale jeśli masz już poukładany CDN pod statyczne assety, nie rób rewolucji tylko po to, żeby „wszystko było w jednym”.

Co oznacza „Visual Operations credits” i czy to wpływa na koszty?

To są kredyty na operacje AI i wideo (np. background removal, auto-tagging, smart alt text, transkodowanie wideo per sekunda). Tabela w dokumentacji mówi też wprost, że kredyty są ważne 12 miesięcy i że wartości mogą się zmieniać wraz z kosztem modeli: Usage.

Wniosek: klasyczna optymalizacja obrazów (resize/kompresja) to jedno, a AI/wideo to osobny budżet. Jeśli kupujesz Cloudimage „dla performance”, nie daj się rozproszyć bajerami — włączysz je dopiero, gdy masz policzony efekt.

Jak wyglądają koszty i co zwykle „zjada” budżet?

W nowych planach masz pakiety (storage + CDN traffic + kredyty) i stawkę overuse za GB CDN. Przykładowo: Essential ma 100 GB CDN/mies. i $0.75/GB overuse, Grow $0.50/GB, Scale $0.25/GB. Szczegóły: new plans & pricing.

Najczęstszy realny koszt to po prostu ruch (szczególnie, jeśli masz dużo obrazów w listingach produktów). Drugi koszt, o którym ludzie zapominają: generowanie zbyt wielu unikalnych wariantów URL w szablonach. Da się to opanować standardami (presets/rules).

Czy Cloudimage jest zgodne z GDPR?

Scaleflex (firma stojąca za Cloudimage) deklaruje zgodność z GDPR w help center: Are you EU GDPR compliant?. W globalnej polityce prywatności jest też opis podejścia do danych jako procesora, m.in. pseudonimizacja IP i możliwość usuwania danych związanych z obrazem z cache/serwerów/CDN poprzez mechanizmy invalidation: Global Privacy Policy.

Uczciwa rada: jeśli działasz w branży regulowanej albo masz duże compliance po stronie klienta, nie kończ tematu na „badge’u GDPR” — poproś o DPA i sprawdź warunki retencji danych w dokumentach prawnych.

Dlaczego widzę placeholder Cloudimage zamiast mojego obrazka?

Najczęstszy powód jest banalny: origin nie został znaleziony (zły URL, problem z dostępem do serwera, błędna konfiguracja). Scaleflex ma do tego osobny artykuł z listą przyczyn: default placeholder.

Werdykt: jeśli widzisz placeholder, to nie „Cloudimage nie działa”, tylko Twoje źródło jest niedostępne lub źle wskazane. To zwykle naprawia się w 10–20 minut po stronie konfiguracji domen/storage.

Gdzie szukać kolejnego kroku, jeśli nadal się waham?

Jeśli jesteś na etapie decyzji, przejdź do:

  • Recenzji: /narzedzia/cloudimage/recenzja/

  • Cennika i opłacalności: /narzedzia/cloudimage/cennik/

  • Alternatyw: /narzedzia/cloudimage/alternatywy/

A jeśli Cloudimage pasuje do Twojego scenariusza, zrób najprostszy test: odpal trial i podepnij jeden szablon/listing, gdzie obrazy realnie bolą performance. To najszybciej daje odpowiedź, czy „to jest to”.

Zdjęcie Marcela Kennera

Autor

Marcel Kenner

Business / System Analyst

Business/System Analyst z 5+ latami doświadczenia w wytwarzaniu oprogramowania. Łączę wymagania biznesowe z rozwiązaniami no-code i automatyzacją, dbając o czytelną dokumentację i mierzalne efekty.

LinkedIn

Przeczytaj również