Marketing afiliacyjny w Beacons – jak faktycznie na tym zarobić?
Beacons to nie tylko link in bio i sklep. Platforma ma też cały zestaw funkcji do marketingu afiliacyjnego – i tu większość twórców albo oddaje za dużo marży, albo w ogóle z tego nie korzysta.
Żebyś nie zgadywał, uporządkujmy to od razu: Beacons daje ci trzy osobne źródła afiliacyjnego dochodu:
jako affiliate cudzych produktów i marek (affiliate links i branded affiliate links),
jako sprzedawca z własnym programem afiliacyjnym (affiliate share na twoich produktach),
jako partner polecający samo Beacons (referral program z udziałem w abonamencie).
Po tej stronie zbudujesz realny, policzony plan na wszystkie trzy poziomy – z perspektywy twórcy z Polski, który chce zarabiać, a nie tylko „wstawiać linki”.
Jeśli nie masz jeszcze pełnego kontekstu o samym narzędziu, warto najpierw przejrzeć główny przewodnik o Beacons i recenzję.
Szybki werdykt: kiedy afiliacja w Beacons ma sens, a kiedy to sztuka dla sztuki?
Żeby oszczędzić ci czasu, najpierw odpowiedź wprost.
Afiliacja w Beacons ma sens, jeśli:
masz już jakąkolwiek społeczność, która ufa twoim rekomendacjom,
sprzedajesz własne produkty i chcesz dorzucić afiliację jako dodatkowy kanał monetyzacji, nie zamiast własnych rzeczy,
chcesz, żeby link in bio był czymś więcej niż „listą linków” – ma być mini-sklepem z twoimi produktami i produktami partnerskimi.
Afiliacja w Beacons będzie marnowaniem czasu, jeśli:
nie masz jeszcze produktu ani spójnego contentu, a liczysz, że same linki afiliacyjne „zrobią robotę”,
nie chcesz jasno oznaczać linków afiliacyjnych i współprac (w Polsce to proszenie się o kłopoty),
nie liczysz marży – ustawiasz procenty „na czuja” i dopiero potem patrzysz, co zostało na czysto.
Najlepszy scenariusz dla twórcy z Polski wygląda tak: własne produkty są trzonem przychodu, afiliacja w Beacons jest dodatkiem, który monetyzuje „dziury” w ofercie i pomaga finansować content.
Jakie typy afiliacji wspiera Beacons?
Beacons dodał kilka osobnych funkcji wokół afiliacji. Warto je rozróżnić, bo każda przynosi pieniądze w inny sposób i ma inne ograniczenia.
Afiliacja jako twórca – polecasz cudze produkty
W roli „klasycznego” afilianta robisz dwie rzeczy:
dodajesz branded affiliate links i produkty partnerskie do sekcji Link in Bio i sklepu,
budujesz z nich kolekcje (np. „sprzęt, którego używam”, „narzędzia, które polecam klientom”).
Z poziomu panelu Beacons możesz:
dodawać produkty afiliacyjne przez zakładkę typu „My Affiliate Products” i przycisk „+ New Product” – wklejasz link afiliacyjny, opis, grafikę,
używać specjalnego bloku „Affiliate Product” w swoim link in bio, żeby ładnie je wyświetlać na stronie.
W praktyce oznacza to, że możesz:
promować produkty z Amazonu, sklepów partnerskich, SaaS-ów itd.,
budować tematyczne półki: np. „sprzęt do nagrywania Reelsów”, „narzędzia do newslettera”.
Beacons traktuje takie linki jak osobny typ produktu, ale prowizja afiliacyjna pochodzi z zewnętrznego programu, nie z samego Beacons. Twoim zadaniem jest tylko uporządkować to i pokazać w sensowny sposób.
Afiliacja jako sprzedawca – inni twórcy sprzedają twoje produkty
Drugi poziom to własny program afiliacyjny na produktach cyfrowych sprzedawanych przez Beacons. W panelu sklepu możesz:
wejść w konkretny produkt (digital download),
włączyć funkcję „Affiliate share” i wygenerować linki afiliacyjne dla innych twórców,
ustawić dowolną prowizję (np. 20%, 30%, 50%) i różne poziomy prowizji dla różnych partnerów.
Wtedy dzieje się kilka rzeczy:
inni twórcy mogą sprzedawać twój produkt w swoich sklepach Beacons,
ich prowizja jest naliczana automatycznie,
Beacons pobiera swoją opłatę platformową od części przychodu, która zostaje po wypłacie prowizji afilianta,
prowizje są wypłacane przez PayPal po okresie oczekiwania.
To jest w praktyce twoja własna sieć afiliacyjna w miniaturowej wersji. Jeśli masz dobry produkt, ale nie masz gigantycznych zasięgów, letting inni twórcy sprzedają go za prowizję bywa najtańszym sposobem pozyskania klientów.
Afiliacja jako partner Beacons – polecasz samo narzędzie
Trzeci poziom to referral program Beacons. Tu nie sprzedajesz żadnych produktów, tylko:
polecasz Beacons innym twórcom jako narzędzie,
dostajesz procentowy udział w abonamencie, który płacą,
prowizja jest wypłacana cyklicznie, tak długo jak polecony twórca opłaca płatny plan.
To jest typowy model „recurring affiliate” dla SaaS-u: raz pozyskujesz klienta, a prowizję dostajesz co miesiąc razem z jego abonamentem.
Dla kogo ma to sens? Dla twórców, którzy:
tworzą treści o narzędziach dla twórców, marketingu, zarabianiu w internecie,
prowadzą kursy i konsultacje, w których i tak pokazują Beacons jako przykład,
chcą, żeby recenzje, tutoriale i case studies „spłacały się” stałymi prowizjami.
Jak zarabiać na affiliate links w Beacons, zamiast tylko „wrzucać linki”?
Zacznijmy od najprostszego poziomu – bycia afiliantem cudzych produktów.
Ułóż strategię: co chcesz monetyzować afiliacją?
Jeśli wrzucisz przypadkowe linki do wszystkiego, co da się monetyzować, skończysz z:
niskim zaufaniem,
niskim CTR,
niskimi wypłatami.
Afiliacja ma sens, gdy:
uzupełnia twoją własną ofertę (np. sprzedajesz kurs pisania, polecasz narzędzia do newslettera),
jest spójna z twoim contentem (nagrywasz o video, polecasz mikrofony, statywy, soft).
Dobry filtr:
promujesz tylko te rzeczy, które:
sam realnie używasz,
albo możesz rzetelnie porównać z konkurencją.
Poukładaj to w Beacons jak sklep, a nie listę linków
Zamiast wstawiać jeden długi ciąg linków:
buduj sekcje tematyczne:
„Sprzęt, którego używam do nagrywania”,
„Narzędzia, które polecam klientom”,
„Pakiety, które testowałam i polecam do startu”.
łącz produkty afiliacyjne z własnymi:
pod listą sprzętu wstaw swój mini-kurs „Jak nagrywać Reelsy telefonem”,
obok narzędzia do newslettera – własny lead magnet o e-mail marketingu.
Dzięki temu:
afiliacja nie wygląda jak „ściana reklam”,
produkty partnerskie wzmacniają sprzedaż twoich rzeczy, a nie ją kanibalizują.
Dbaj o oznaczenia i zaufanie (szczególnie w Polsce)
W polskich realiach:
linki afiliacyjne warto oznaczać wprost (np. gwiazdką i krótką notką na stronie: „* link afiliacyjny – jeśli kupisz z tego linku, dostanę prowizję, a ty płacisz tyle samo”),
współprace i afiliacje w materiałach (YouTube, Instagram) trzeba oznaczać zgodnie z wytycznymi (przy współpracach z markami korzystaj z oficjalnych tagów „płatna współpraca”).
To nie jest tylko etyka. To buduje zaufanie. Twórca, który uczciwie mówi o prowizjach, zwykle sprzedaje więcej niż ten, który ukrywa linki afiliacyjne w „polecam, bo polecam”.
Jak zbudować własny program afiliacyjny na produktach w Beacons?
Drugi poziom to ty jako sprzedawca, który zaprasza innych twórców do promowania twoich produktów.
Ustal, które produkty nadają się do afiliacji
Najlepiej sprawdzają się:
produkty o jasnym efekcie (np. „szablony IG Reels na kwartał”, „checklista do współprac z markami”),
produkty, które mają już choć trochę sprzedaży – afiliant łatwiej uwierzy w coś, co ma dowód społeczny,
produkty cyfrowe, gdzie koszt krańcowy jest praktycznie zerowy (e-book, kurs, szablony).
Jeśli na jednym produkcie masz marżę 80–90%, możesz spokojnie oddać 20–40% afiliantowi i nadal wyjdziesz na swoje.
Policz prowizję tak, jakbyś płacił za pozyskanie klienta
Załóżmy prosty scenariusz:
produkt kosztuje 100 zł,
oferujesz afiliantowi 30%,
platforma ma swoją opłatę od sprzedaży,
operator płatności (Stripe/PayPal) bierze kilka procent.
W praktyce liczysz:
ile zostanie ci „na rękę” po:
prowizji afilianta,
opłacie platformowej,
kosztach płatności,
czy ten wynik nadal jest sensowny przy twojej cenie.
Pamiętaj: afiliant nie płaci za reklamy, więc jego prowizja jest twoim kosztem pozyskania klienta. Jeśli i tak płaciłbyś podobną kwotę w adsach, dobrze ustawiona afiliacja jest bardzo rozsądną inwestycją.
Ustaw affiliate share w panelu Beacons
Ogólny proces wygląda tak:
Wchodzisz w konkretny produkt w sklepie.
W sekcji dotyczącej afiliacji wybierasz opcję w stylu „Affiliate share”.
Włączasz program, ustawiasz procent prowizji i generujesz linki dla afiliantów.
Wysyłasz linki partnerom (np. swoim kursantom, kolegom twórcom, osobom z newslettera).
Beacons automatycznie:
zlicza sprzedaże z tych linków,
nalicza prowizje afiliantom,
odejmuje własną opłatę platformową (od części po prowizji afilianta),
przygotowuje wypłaty prowizji (najczęściej przez PayPal, z kilkudniowym opóźnieniem).
Twoją rolą jest:
dobra komunikacja z afiliantami (brief, materiały, odpowiedzi na pytania),
przypominanie o produkcie przy kampaniach,
dostarczanie materiałów promocyjnych (grafiki, kąty komunikacji, przykładowe posty).
Zrekrutuj właściwych afiliantów
Najlepiej sprawdzają się:
twoi obecni klienci i kursanci – mają realne doświadczenie z produktem,
zaprzyjaźnieni twórcy z podobną grupą docelową (ale inną ofertą),
osoby, które już organicznie cię polecają – afiliacja może być formą „dziękuję”.
Nie ma sensu:
otwierać programu dla wszystkich „z ulicy”,
oferować prowizji osobom, które nie rozumieją produktu i nie pasują do grupy docelowej.
Lepiej mieć 5 aktywnych afiliantów niż 50 zapisanych, którzy nic nie robią.
Program poleceń Beacons – dodatkowe MRR z contentu o narzędziach
Trzeci strumień to polecanie samego Beacons.
Jak działa program poleceń Beacons?
W dużym skrócie:
po zapisaniu się do programu dostajesz unikalny link polecający,
gdy twórca z tego linku założy konto i wykupi płatny plan, dostajesz procentowy udział w jego abonamencie,
prowizja jest naliczana cyklicznie (tak długo, jak twórca płaci), a wypłaty zwykle idą na twoje konto zgodnie z warunkami programu (np. po przekroczeniu progu).
To klasyczny model afiliacyjny dla SaaS – w materiałach afiliacyjnych znajdziesz typowe przykłady w stylu: „poleć plan X za 10 $, dostaniesz 25% miesięcznie”.
Dla ciebie liczy się jedno: program poleceń Beacons jest sensowny tylko wtedy, kiedy i tak edukujesz twórców o narzędziach.
Gdzie wpleść linki polecające Beacons?
Najbardziej naturalne miejsca:
strony typu „narzędzia, z których korzystam” – Beacons jako centralny element,
recenzje i porównania („Beacons vs Linktree”, „Mój stack narzędzi dla twórcy”),
lekcje w kursach i konsultacjach, gdzie pokazujesz, jak = technicznie stawiasz link in bio / sklep,
stopka w newsletterze (np. „Ta strona powstała w Beacons – jeśli chcesz podobny system, możesz zacząć z mojego linku”).
Kluczowe: nie wciskaj Beacons osobom, którym realnie lepiej zrobi proste Linktree albo własny WordPress. Długoterminowo bardziej opłaca się rzetelna rekomendacja niż jedna prowizja.
Jak to wszystko połączyć, żeby nie powstał „las linków”?
Masz trzy strumienie afiliacji:
cudze produkty,
własny program afiliacyjny,
polecanie Beacons.
Bez planu link in bio szybko zamieni się w chaos. Prosty układ, który działa:
Główne CTA na stronie Beacons prowadzi do twojej własnej oferty (produkt, konsultacje, newsletter).
Niżej masz sekcję „Narzędzia / produkty, które polecam” – tam lądują affiliate links do marek.
Osobna, dyskretna sekcja „Jak to jest zrobione” – tam ląduje link polecający Beacons.
Jeżeli masz własny program afiliacyjny, tworzysz osobną podstronę (np. „Program partnerski”) z:
opisem produktu,
procentem prowizji,
prostym formularzem zgłoszenia lub instrukcją „napisz do mnie”.
Dzięki temu:
wszystko ma swoje miejsce,
ktoś, kto chce kupić od ciebie, znajduje produkt w pierwszym ekranie,
ktoś, kto chce „podejrzeć narzędzia”, znajdzie sekcję z afiliacjami,
ktoś, kto sam chce zarabiać jako twórca lub afiliant, znalazł programy partnerskie (twoje i Beacons).
Najczęstsze błędy w afiliacji na Beacons
Z perspektywy twórcy, który już coś sprzedaje, widać kilka klasycznych potknięć:
traktowanie afiliacji jak głównego modelu biznesowego zamiast dodatku,
promowanie zbyt wielu cudzych produktów kosztem własnych,
brak policzenia marży po wszystkich prowizjach i opłatach,
ukrywanie linków afiliacyjnych (brak oznaczeń, brak wyjaśnienia),
brak follow-upów w e-mailu – link w bio musi współpracować z newsletterem, nie działać w próżni.
Najprostsze lekarstwo: raz na kwartał siadasz z arkuszem i liczysz, ile faktycznie zarobiłeś na:
własnych produktach,
afiliacji cudzych produktów,
programie poleceń Beacons.
Jeśli afiliacja nie dowozi sensownych kwot – redukujesz ją, a nie dokładasz kolejne linki.
Mini-checklista: jak sensownie odpalić afiliację w Beacons w jeden weekend
Jeśli chcesz ruszyć bez doktoryzowania się, przejdź po prostu przez tę listę:
Masz minimum jeden własny produkt, który sprzedajesz w Beacons (ebook, szablon, mini-kurs).
Wiesz, jakie 2–3 zewnętrzne narzędzia/produkty realnie polecasz (sprzęt, SaaS, książki).
Ustawiasz:
sekcję „Moja oferta” na górze,
sekcję „Narzędzia, których używam” z linkami afiliacyjnymi,
małą sekcję „Strona zrobiona w Beacons” z linkiem do programu poleceń.
Jeśli masz produkt, który dobrze schodzi,:
włączasz dla niego affiliate share,
piszesz do kilku najbardziej zaangażowanych klientów/twórców z propozycją współpracy afiliacyjnej.
Na koniec:
oznaczasz linki afiliacyjne na stronie i w materiałach,
przez kolejny miesiąc monitorujesz, co rzeczywiście generuje kliknięcia i sprzedaże.
Jeśli liczby pokażą, że afiliacja w Beacons dowozi – możesz ją rozbudowywać. Jeśli nie – wracasz do trzonu: własne produkty, dobre treści i prosty lejek, a afiliację traktujesz jak elegancki, ale opcjonalny dodatek.
W połączeniu z cennikiem Beacons i przewodnikiem o e-commerce w Beacons to wystarczy, żebyś zdecydował, czy marketing afiliacyjny na tej platformie jest dla ciebie realnym źródłem dochodu, czy tylko ciekawostką, która ładnie wygląda na zrzutach ekranu.



