Beacons – mocne narzędzie dla twórców, ale z haczykiem w prowizjach

Sprawdzamy, czy Beacons opłaca się twórcy z Polski, który chce czegoś więcej niż tylko ładny link w bio.

Najważniejsze wnioski

  • Beacons łączy link in bio, sklep, e-mail i media kit w jednym panelu – z bardzo mocnym darmowym planem.
  • Prawdziwy haczyk to 9% opłat od sprzedaży na tańszych planach – przy rosnącej sprzedaży szybko zjadają marżę.
  • Dla twórców, którzy sprzedają kilka produktów cyfrowych miesięcznie, Beacons jest wygodny; dla poważnego e-commerce w Polsce – już niekoniecznie.

Beacons – recenzja: kiedy to świetne narzędzie, a kiedy droga wygoda?

Beacons obiecuje twórcom jedno miejsce na wszystko: link in bio, sklep z produktami cyfrowymi, newsletter, media kit i narzędzia AI. Na papierze brzmi to jak „w końcu ktoś to ogarnął”. W praktyce jest dobrze – ale tylko dla określonych typów twórców.

W tej recenzji odpowiadamy wprost: czy Beacons ma sens dla twórcy z Polski, który zarabia (lub chce zarabiać) na swojej społeczności?

Szybki werdykt: dla kogo Beacons jest świetny, a kto przepłaci

Jeśli chcesz od razu wiedzieć, czy to w ogóle jest dla ciebie:

  • Jeśli masz rosnące profile na Instagramie/TikToku/YouTube i dopiero testujesz pierwsze produkty cyfrowe – Beacons jest bardzo wygodny. Darmowy plan pozwala ci postawić stronę, sklep i media kit bez inwestycji z góry, a prowizja boli dopiero, gdy sprzedaż robi się poważna.

  • Jeśli sprzedajesz regularnie (kilkaset–kilka tysięcy zł miesięcznie) i chcesz zostać długo na jednej platformie – Beacons ma sens dopiero na droższym planie bez prowizji. Trzeba go porównać z alternatywami, nie tylko zachwycić się listą funkcji.

  • Jeśli budujesz klasyczny e-commerce na polski rynek albo masz bardzo złożone potrzeby (wiele stawek VAT, integracje magazynowe, zaawansowane SEO) – Beacons jest raczej boczną ścieżką niż fundamentem biznesu.

Krótko: Beacons jest jednym z najmocniejszych narzędzi all-in-one dla twórców, ale na poważną skalę opłaca się tylko wtedy, gdy świadomie przejdziesz z darmowego planu na plan bez prowizji i policzysz liczby zamiast ufać marketingowi.

Jak patrzymy na Beacons w tej recenzji

Żeby werdykt był uczciwy, opieramy się na trzech rzeczach:

  • oficjalnym cenniku i listach funkcji na stronie Beacons,

  • niezależnych recenzjach, które rozbierają plany i opłaty na części pierwsze,

  • opiniach użytkowników z serwisów z recenzjami i App Store.

Nie testujemy tu Beacons jak software house z dziesiątkami wdrożeń. Patrzymy jak „typowy” twórca z Polski, który:

  • ma już trochę zasięgów,

  • chce wreszcie sprzedawać produkty cyfrowe lub konsultacje,

  • woli jedno sensowne narzędzie zamiast pięciu paneli logowania.

Co dokładnie oferuje Beacons?

Beacons pozycjonuje się jako „all-in-one creator platform”. W praktyce to kilka modułów w jednym panelu:

  • Link in bio / mikrostrona – mobilna strona z linkami, sekcjami, wideo, formularzami. Oficjalnie Beacons promuje ją jako „free, customizable Link in Bio” z mediakit i sklepem nawet na darmowym planie cennik Beacons.

  • Sklep dla twórców – sprzedaż produktów cyfrowych, kursów, membershipów, konsultacji oraz tip jar. Nawet na darmowym planie możesz sprzedawać nielimitowaną liczbę produktów, ale płacisz procent od sprzedaży.

  • E-mail marketing – zbieranie maili, wysyłka kampanii i proste automaty (np. maile powitalne, follow-up po zakupie).

  • Media kit i narzędzia dla współprac z markami – generowanie media kitów z aktualnymi statystykami, kalkulator stawek, prosty moduł fakturowania i rozliczeń.

  • Narzędzia AI – generowanie treści, grafik, layoutów link in bio i e-maili oraz wyszukiwanie trendujących treści, z limitami zależnymi od planu.

  • Analityka i integracje – statystyki kliknięć, sprzedaży, źródeł ruchu oraz integracje m.in. z Zapierem i Mailchimpem na wyższych planach.

Polski artykuł o Beacons dobrze to podsumowuje: to platforma „all-in-one” łącząca link in bio, sklep, e-mail marketing, kalendarz rezerwacji i analitykę w jednym miejscu, mocno oparta o automatyzację i AI opis Beacons po polsku.

Najmocniejsza strona: dużo „za darmo”, szybki start i sensowny UX

Na tle prostych narzędzi typu Linktree, Beacons robi wrażenie tym, ile dostajesz na starcie:

  • na darmowym planie masz nie tylko link in bio i media kit, ale też możliwość sprzedawania nielimitowanej liczby produktów cyfrowych oraz podstawowy e-mail marketing – według oficjalnego cennika dostajesz m.in. 50 wysyłek e-maili miesięcznie i aktualizujący się co tydzień media kit cennik Beacons,

  • masz realnie używalne AI: generowanie tekstów, e-maili, grafik i layoutu strony na podstawie promptu, z codziennymi limitami, które dla początkującego twórcy są trudno „dojechania do zera”,

  • możesz mieć gotową, sensownie wyglądającą stronę i pierwszy produkt do sprzedaży w ramach jednego wieczoru pracy – to potwierdzają zarówno pozytywne recenzje użytkowników, jak i niezależne opisy „setup w 45 minut” w zewnętrznych artykułach.

Użytkownicy chwalą też niski próg wejścia i stosunek możliwości do ceny. W recenzjach na Trustpilot powtarza się motyw, że panel jest „easy to use, build, create and navigate” i daje „a lot of value for price” w porównaniu z innymi platformami dla twórców recenzje na Trustpilot.

W praktyce: jeśli dopiero budujesz pierwsze proste lejki (produkt cyfrowy + newsletter + kilka linków), Beacons faktycznie pozwala przesunąć się z „ciągle planuję” do „mam działającą stronę i sprzedaż” w rozsądnym czasie.

Największy haczyk: 9% prowizji od sprzedaży i moment, w którym robi się drogo

Tam, gdzie Beacons zaczyna się bronić funkcjami, pojawia się też główny problem – model opłat od sprzedaży.

Z oficjalnego cennika i niezależnych analiz wynika, że:

  • darmowy plan ma 9% opłaty od sprzedaży (seller fees),

  • plan Creator (ok. 10 USD/mies.) nadal nalicza opłaty od sprzedaży,

  • dopiero plan z 0% seller fees (kiedyś „Store Pro”, obecnie Creator Plus / Store Pro) zdejmuje prowizje, ale kosztuje ok. 25–30 USD miesięcznie przy rozliczeniu rocznym, w zamian odblokowując 0% opłat od sprzedaży, nielimitowane e-maile i sprzedaż kursów/membershipów Oficjalny cennik, analiza cen i opłat, inne recenzje cen.

To oznacza bardzo konkretną konsekwencję dla twórcy z Polski:

  • sprzedając produkt za 100 zł, na darmowym lub tańszym planie oddajesz 9 zł samej platformie (9% z 100 zł to 9 zł), do tego dochodzą koszty płatności (Stripe/PayPal, zwykle ok. 2,9–3,5%), więc realnie zostaje ci ok. 87–88 zł przed podatkami,

  • przy większej skali (np. 5 000 zł sprzedaży miesięcznie) 9% prowizji to 450 zł – więcej niż koszt planu bez prowizji.

To nie jest „ukryty koszt” – Beacons komunikuje te procenty w cenniku – ale wielu twórców realnie zaczyna się irytować dopiero wtedy, gdy widzi swoje raporty sprzedaży. W recenzjach twórców pojawia się dokładnie ten wątek: platforma jest świetna, dopóki sprzedaż jest mała; przy większej skali 9% i jakość supportu stają się „buzzkillami” przykładowa recenzja twórcy, szczegółowa analiza opłat.

Werdykt wprost: Beacons na darmowym planie to rewelacja dla testów i pierwszych sprzedaży. Beacons jako docelowa platforma przy poważnej sprzedaży ma sens dopiero wtedy, gdy wejdziesz na plan bez prowizji i policzysz, czy 25–30 USD miesięcznie jest dla ciebie tańsze niż oddawanie 9% przychodu.

Jak wypadają główne moduły Beacons w praktyce?

Fakty:

  • dostajesz w pełni konfigurowalną stronę link in bio, którą możesz zmienić w mini-landing, prosty sklep lub wizytówkę z sekcją „o mnie” i media kit,

  • wygląd dobierasz z gotowych szablonów albo generujesz layout przy pomocy AI,

  • na płatnych planach dodasz własną domenę i ukryjesz brand Beacons cennik i funkcje.

Interpretacja:

  • jako zamiennik dla prostego Linktree czy Campsite, Beacons jest po prostu mocniejszy – masz więcej bloków, animacje, sekcje i integracje,

  • nie masz pełnej swobody jak w WordPressie czy Webflow, ale do typowego scenariusza twórcy („bio + linki + jeden główny CTA”) w zupełności wystarcza.

Mocna konkluzja: jeśli dziś używasz Linktree wyłącznie jako listy linków, przejście na Beacons daje ci realny upgrade funkcjonalny – bez kosztu na starcie.

Sklep dla twórców (digital products, kursy, membershipy)

Fakty:

  • nawet na darmowym planie możesz sprzedawać nielimitowane produkty cyfrowe, z obsługą plików, kursów z wideo, membershipów i napiwków,

  • na planach z 0% prowizji dostajesz nielimitowaną sprzedaż bez opłaty od transakcji, wsparcie dla kursów i członkostw oraz dodatkowe opcje jak buy now, pay later strona sklepu Beacons,

  • płatności idą przez Stripe/PayPal, więc do opłat Beacons dochodzi jeszcze prowizja operatora płatności.

Interpretacja:

  • jeśli sprzedajesz kilka–kilkanaście e-booków, presetów czy szkoleń miesięcznie, Beacons jako sklep jest bardzo wygodny: nie musisz konfigurować osobnego systemu LMS, paywalli, dostarczania plików,

  • przy większej sprzedaży różnica między 9% prowizji a 0% staje się kluczowa; w pewnym momencie plan bez prowizji albo alternatywa (np. gumroad-like lub własny sklep) będzie po prostu tańsza.

Konkluzja: Beacons jako sklep jest świetny dla małych i średnich sprzedaży twórców. Przy dużej skali sens ma tylko plan bez prowizji – inaczej przepłacasz za wygodę.

E-mail marketing

Fakty:

  • na darmowym planie masz mały limit wysyłek (50 maili/miesiąc), który rośnie na wyższych planach – na planie z 0% prowizji masz nielimitowany e-mail porównanie planów,

  • możesz ustawiać proste automaty (np. sekwencje powitalne, follow-up po zakupie) i korzystać z AI do generowania treści,

  • integracje z innymi narzędziami e-mail (np. Mailchimp) pojawiają się dopiero na płatnych planach.

Interpretacja:

  • jako „podstawowy newsletter + kilka prostych automatyzacji” e-mail w Beacons jest w porządku i wygodny – bo od razu łączy się ze sklepem i link in bio,

  • jako główny system e-mail dla poważnej listy w długim terminie przegrywa z wyspecjalizowanymi narzędziami (segmentacja, deliverability, raporty, integracje).

Konkluzja: używaj e-maila w Beacons jako startowego silnika newslettera lub dodatku do sklepu. Jeśli mail jest głównym kanałem sprzedaży, docelowo i tak skończysz w dedykowanym narzędziu.

Media kit, brand deals i narzędzia „wokół współprac”

Fakty:

  • Beacons ma moduł media kit, który automatycznie zaciąga statystyki z twoich profili i aktualizuje je co tydzień lub codziennie, w zależności od planu porównanie planów,

  • oferuje kalkulator stawek za współprace, generator W-9 (dla rynku USA), proste fakturowanie i panel do obsługi współprac opis funkcji dla twórców,

  • są alternatywy nastawione wyłącznie na media kit, które robią to jeszcze lepiej (np. dedykowane platformy z live stats i funkcjami pod marki).

Interpretacja:

  • dla większości twórców, którzy od czasu do czasu mają współpracę z marką, media kit w Beacons jest więcej niż wystarczający,

  • jeśli jesteś twórcą, dla którego brand deals to główne źródło przychodu, narzędzia wyspecjalizowane w media kitach i prospectingu będą po prostu mocniejsze.

Konkluzja: media kit w Beacons jest „w sam raz” dla typowego twórcy, ale nie jest to powód, żeby wybierać Beacons, jeśli masz już uporządkowany system współprac.

AI i „asystent twórcy”

Fakty:

  • na każdym planie dostajesz pulę „AI credits”, które wykorzystujesz na generowanie tekstów, grafik, layoutów i maili, oraz analizę trendów contentu, z limitami zależnymi od planu opis kredytów AI,

  • wyższe plany dają nielimitowany dostęp do funkcji AI (tekst, obraz, layout, e-maile).

Interpretacja:

  • AI w Beacons nie zastąpi zaawansowanych narzędzi AI, ale jest bardzo wygodnym „dopalaczem” przy tworzeniu pierwszej wersji strony, ofert produktów i maili,

  • dla twórcy, który nie chce osobno bawić się w konfigurację modeli i promptów, to realny plus – zwłaszcza przy starcie.

Konkluzja: AI w Beacons nie jest gimmickiem – dla wielu twórców to realny powód, żeby akurat to narzędzie wygrało z prostszymi bio linkami.

Opinie użytkowników: za co Beacons jest kochany, a za co krytykowany?

Patrząc na publiczne recenzje:

Najczęściej chwalone rzeczy:

  • prostota użycia i to, że „app is completely free and easy to use” przy konfiguracji bio linku i sklepu opinie w App Store,

  • stosunek funkcji do ceny – użytkownicy piszą, że panel jest „easy to use, build, create and navigate” i że model cenowy daje dużo wartości jak na platformę dla twórców Trustpilot,

  • możliwość centralizacji wszystkiego: linków, sklepu, media kitu i e-mail w jednym miejscu strona główna Beacons, blog Beacons o narzędziach dla twórców.

Najczęstsze skargi:

  • wspomniane wcześniej 9% opłat od sprzedaży na darmowym i tańszym planie, które przy rosnącej sprzedaży realnie zjadają zyski – to główny punkt krytyki w niezależnych recenzjach szczegółowa recenzja z krytyką opłat, omówienie planów i fees,

  • support – część użytkowników narzeka na czas odpowiedzi i jakość wsparcia przy bardziej złożonych problemach; nie ma tego masowo, ale widać wzorzec „produkt super, support mógłby być lepszy”,

  • okazjonalne bugi w mniej popularnych funkcjach (np. media kit w aplikacji mobilnej) wybrane recenzje w App Store.

Syntetycznie: twórcy kochają Beacons za start, niskie tarcie i wygodę. Zaczynają się irytować, kiedy sprzedaż rośnie, a prowizje i brak „enterprise-owego” supportu stają się realnym kosztem.

Plusy i minusy Beacons oczami twórcy z Polski

Co jest obiektywnie mocną stroną

  • Bardzo mocny darmowy plan – link in bio, sklep, media kit, podstawowy e-mail i AI.

  • Jedno narzędzie zamiast 3–5 osobnych (bio + sklep + newsletter + media kit).

  • Szybki czas od pomysłu do pierwszej sprzedaży – szczególnie przy produktach cyfrowych.

  • Użyteczne AI, które realnie skraca czas tworzenia treści i layoutów.

  • Rosnący ekosystem treści edukacyjnych dla twórców (blog, „Creator University”).

Co może cię realnie zaboleć

  • 9% prowizji od sprzedaży na darmowym i podstawowym planie – przy większej sprzedaży to po prostu dużo.

  • Zależność od jednej platformy – zmiana narzędzia kiedyś będzie oznaczać migrację strony, produktów, bazy e-mail itd.

  • Brak pełnej kontroli nad SEO i strukturą strony jak w klasycznym CMS (WordPress, Webflow).

  • Support, który nie zawsze nadąża tempem za krytycznymi kampaniami twórców.

Beacons vs alternatywy – czy nie lepiej złożyć sobie „stack” z kilku narzędzi?

W osobnym materiale porównujemy alternatywy dla Beacons. Dla recenzji wystarczy szybkie ustawienie w kadrze:

  • Jeśli chcesz tylko ładny link in bio – prostsze narzędzia (Linktree, Campsite, a nawet builder link in bio w Hostingerze) mogą być wystarczające i tańsze, czasem bez żadnych prowizji od sprzedaży.

  • Jeśli sklep i kursy są sercem biznesu – rozwiązania typu Gumroad, Kajabi, Teachable albo pełny sklep na Shopify/WooCommerce dadzą ci więcej kontroli nad podatkami, SEO i integracjami.

  • Jeśli newsletter jest najważniejszy – budowanie listy w dedykowanych narzędziach e-mail zwykle wygrywa na dłuższą metę.

Beacons ma sens wtedy, gdy cenisz centralizację bardziej niż elastyczność – wolisz jedno narzędzie, które ogarnia 80% potrzeb twórcy, zamiast czterech osobnych systemów, które każde z osobna robi 100% w swojej niszy.

Dla kogo Beacons jest bardzo dobrym wyborem?

Beacons jest świetnym wyborem, jeśli spełniasz większość z tych warunków:

  • jesteś twórcą z IG/TikToka/YouTube, który zaczyna sprzedawać produkty cyfrowe, konsultacje lub membershipy,

  • chcesz mieć jedno miejsce do wysłania ruchu z bio, shortów i rolek,

  • nie chcesz na starcie inwestować w dewelopera, własny sklep i dedykowany system e-mail,

  • akceptujesz, że przy większej sprzedaży musisz albo przejść na plan bez prowizji, albo rozważyć migrację.

W tej grupie Beacons często będzie po prostu najszybszym i najbardziej „od razu używalnym” rozwiązaniem.

Kto lepiej powinien szukać czegoś innego?

Z dużym prawdopodobieństwem Beacons cię sfrustruje, jeśli:

  • budujesz rozbudowany sklep ukierunkowany na polski rynek, z wieloma produktami, integracją z magazynem i bardziej skomplikowanymi podatkami,

  • mail jest dla ciebie kluczowym kanałem sprzedaży i już dziś używasz zaawansowanych automatyzacji, segmentacji i raportowania,

  • czujesz, że będziesz musiał mocno „naginać” Beacons, żeby dopasować go do swojego procesu – zamiast dopasować proces do narzędzia.

Wtedy lepiej od razu planować stack w stylu: własna strona + dedykowany sklep + dedykowany e-mail, a link in bio potraktować jak cienką warstwę na wierzchu.

Podsumowanie recenzji: czy warto i na jakich warunkach?

Beacons jest jednym z najmocniejszych narzędzi all-in-one dla twórców w 2025 roku. Daje dużo „za darmo”, ma sensownie zaprojektowane funkcje i realnie pomaga przejść z „jestem twórcą z zasięgami” do „mam produkty, które sprzedaję”.

Jednocześnie jest to narzędzie z bardzo konkretnym haczykiem – procentową opłatą od sprzedaży na tańszych planach. Bez policzenia tego haczyka łatwo o rozczarowanie.

Najuczciwszy, praktyczny wniosek:

  • Jeśli dopiero startujesz – załóż darmowe konto, zrób prostą stronę, dodaj 1–2 produkty i poprowadź przez to swoich obserwujących przez miesiąc.

  • Jeśli sprzedaż ruszy – policz, ile oddajesz w 9% prowizji i porównaj to z kosztem planu bez prowizji oraz alternatyw (własny sklep, inne platformy dla twórców).

  • Jeśli widzisz, że Beacons pasuje do twojego sposobu pracy – dopiero wtedy myśl o przejściu na płatny plan lub o migracji.

W kolejnych tekstach rozkładamy na czynniki pierwsze:

Jeśli po tej recenzji widzisz, że jesteś w „sweet spocie” Beacons – załóż darmowe konto, zrób wersję minimum działającą i przetestuj to na prawdziwym ruchu. Dopiero cyfry z twojego konta powiedzą ci, czy Beacons jest dla ciebie narzędziem na lata, czy tylko mądrze wykorzystanym etapem przejściowym.

Zdjęcie Marcela Kennera

Autor

Marcel Kenner

Business / System Analyst

Business/System Analyst z 5+ latami doświadczenia w wytwarzaniu oprogramowania. Łączę wymagania biznesowe z rozwiązaniami no-code i automatyzacją, dbając o czytelną dokumentację i mierzalne efekty.

LinkedIn

Przeczytaj również