Beacons – recenzja: kiedy to świetne narzędzie, a kiedy droga wygoda?
Beacons obiecuje twórcom jedno miejsce na wszystko: link in bio, sklep z produktami cyfrowymi, newsletter, media kit i narzędzia AI. Na papierze brzmi to jak „w końcu ktoś to ogarnął”. W praktyce jest dobrze – ale tylko dla określonych typów twórców.
W tej recenzji odpowiadamy wprost: czy Beacons ma sens dla twórcy z Polski, który zarabia (lub chce zarabiać) na swojej społeczności?
Szybki werdykt: dla kogo Beacons jest świetny, a kto przepłaci
Jeśli chcesz od razu wiedzieć, czy to w ogóle jest dla ciebie:
Jeśli masz rosnące profile na Instagramie/TikToku/YouTube i dopiero testujesz pierwsze produkty cyfrowe – Beacons jest bardzo wygodny. Darmowy plan pozwala ci postawić stronę, sklep i media kit bez inwestycji z góry, a prowizja boli dopiero, gdy sprzedaż robi się poważna.
Jeśli sprzedajesz regularnie (kilkaset–kilka tysięcy zł miesięcznie) i chcesz zostać długo na jednej platformie – Beacons ma sens dopiero na droższym planie bez prowizji. Trzeba go porównać z alternatywami, nie tylko zachwycić się listą funkcji.
Jeśli budujesz klasyczny e-commerce na polski rynek albo masz bardzo złożone potrzeby (wiele stawek VAT, integracje magazynowe, zaawansowane SEO) – Beacons jest raczej boczną ścieżką niż fundamentem biznesu.
Krótko: Beacons jest jednym z najmocniejszych narzędzi all-in-one dla twórców, ale na poważną skalę opłaca się tylko wtedy, gdy świadomie przejdziesz z darmowego planu na plan bez prowizji i policzysz liczby zamiast ufać marketingowi.
Jak patrzymy na Beacons w tej recenzji
Żeby werdykt był uczciwy, opieramy się na trzech rzeczach:
oficjalnym cenniku i listach funkcji na stronie Beacons,
niezależnych recenzjach, które rozbierają plany i opłaty na części pierwsze,
opiniach użytkowników z serwisów z recenzjami i App Store.
Nie testujemy tu Beacons jak software house z dziesiątkami wdrożeń. Patrzymy jak „typowy” twórca z Polski, który:
ma już trochę zasięgów,
chce wreszcie sprzedawać produkty cyfrowe lub konsultacje,
woli jedno sensowne narzędzie zamiast pięciu paneli logowania.
Co dokładnie oferuje Beacons?
Beacons pozycjonuje się jako „all-in-one creator platform”. W praktyce to kilka modułów w jednym panelu:
Link in bio / mikrostrona – mobilna strona z linkami, sekcjami, wideo, formularzami. Oficjalnie Beacons promuje ją jako „free, customizable Link in Bio” z mediakit i sklepem nawet na darmowym planie cennik Beacons.
Sklep dla twórców – sprzedaż produktów cyfrowych, kursów, membershipów, konsultacji oraz tip jar. Nawet na darmowym planie możesz sprzedawać nielimitowaną liczbę produktów, ale płacisz procent od sprzedaży.
E-mail marketing – zbieranie maili, wysyłka kampanii i proste automaty (np. maile powitalne, follow-up po zakupie).
Media kit i narzędzia dla współprac z markami – generowanie media kitów z aktualnymi statystykami, kalkulator stawek, prosty moduł fakturowania i rozliczeń.
Narzędzia AI – generowanie treści, grafik, layoutów link in bio i e-maili oraz wyszukiwanie trendujących treści, z limitami zależnymi od planu.
Analityka i integracje – statystyki kliknięć, sprzedaży, źródeł ruchu oraz integracje m.in. z Zapierem i Mailchimpem na wyższych planach.
Polski artykuł o Beacons dobrze to podsumowuje: to platforma „all-in-one” łącząca link in bio, sklep, e-mail marketing, kalendarz rezerwacji i analitykę w jednym miejscu, mocno oparta o automatyzację i AI opis Beacons po polsku.
Najmocniejsza strona: dużo „za darmo”, szybki start i sensowny UX
Na tle prostych narzędzi typu Linktree, Beacons robi wrażenie tym, ile dostajesz na starcie:
na darmowym planie masz nie tylko link in bio i media kit, ale też możliwość sprzedawania nielimitowanej liczby produktów cyfrowych oraz podstawowy e-mail marketing – według oficjalnego cennika dostajesz m.in. 50 wysyłek e-maili miesięcznie i aktualizujący się co tydzień media kit cennik Beacons,
masz realnie używalne AI: generowanie tekstów, e-maili, grafik i layoutu strony na podstawie promptu, z codziennymi limitami, które dla początkującego twórcy są trudno „dojechania do zera”,
możesz mieć gotową, sensownie wyglądającą stronę i pierwszy produkt do sprzedaży w ramach jednego wieczoru pracy – to potwierdzają zarówno pozytywne recenzje użytkowników, jak i niezależne opisy „setup w 45 minut” w zewnętrznych artykułach.
Użytkownicy chwalą też niski próg wejścia i stosunek możliwości do ceny. W recenzjach na Trustpilot powtarza się motyw, że panel jest „easy to use, build, create and navigate” i daje „a lot of value for price” w porównaniu z innymi platformami dla twórców recenzje na Trustpilot.
W praktyce: jeśli dopiero budujesz pierwsze proste lejki (produkt cyfrowy + newsletter + kilka linków), Beacons faktycznie pozwala przesunąć się z „ciągle planuję” do „mam działającą stronę i sprzedaż” w rozsądnym czasie.
Największy haczyk: 9% prowizji od sprzedaży i moment, w którym robi się drogo
Tam, gdzie Beacons zaczyna się bronić funkcjami, pojawia się też główny problem – model opłat od sprzedaży.
Z oficjalnego cennika i niezależnych analiz wynika, że:
darmowy plan ma 9% opłaty od sprzedaży (seller fees),
plan Creator (ok. 10 USD/mies.) nadal nalicza opłaty od sprzedaży,
dopiero plan z 0% seller fees (kiedyś „Store Pro”, obecnie Creator Plus / Store Pro) zdejmuje prowizje, ale kosztuje ok. 25–30 USD miesięcznie przy rozliczeniu rocznym, w zamian odblokowując 0% opłat od sprzedaży, nielimitowane e-maile i sprzedaż kursów/membershipów Oficjalny cennik, analiza cen i opłat, inne recenzje cen.
To oznacza bardzo konkretną konsekwencję dla twórcy z Polski:
sprzedając produkt za 100 zł, na darmowym lub tańszym planie oddajesz 9 zł samej platformie (9% z 100 zł to 9 zł), do tego dochodzą koszty płatności (Stripe/PayPal, zwykle ok. 2,9–3,5%), więc realnie zostaje ci ok. 87–88 zł przed podatkami,
przy większej skali (np. 5 000 zł sprzedaży miesięcznie) 9% prowizji to 450 zł – więcej niż koszt planu bez prowizji.
To nie jest „ukryty koszt” – Beacons komunikuje te procenty w cenniku – ale wielu twórców realnie zaczyna się irytować dopiero wtedy, gdy widzi swoje raporty sprzedaży. W recenzjach twórców pojawia się dokładnie ten wątek: platforma jest świetna, dopóki sprzedaż jest mała; przy większej skali 9% i jakość supportu stają się „buzzkillami” przykładowa recenzja twórcy, szczegółowa analiza opłat.
Werdykt wprost: Beacons na darmowym planie to rewelacja dla testów i pierwszych sprzedaży. Beacons jako docelowa platforma przy poważnej sprzedaży ma sens dopiero wtedy, gdy wejdziesz na plan bez prowizji i policzysz, czy 25–30 USD miesięcznie jest dla ciebie tańsze niż oddawanie 9% przychodu.
Jak wypadają główne moduły Beacons w praktyce?
Link in bio i mini-strona
Fakty:
dostajesz w pełni konfigurowalną stronę link in bio, którą możesz zmienić w mini-landing, prosty sklep lub wizytówkę z sekcją „o mnie” i media kit,
wygląd dobierasz z gotowych szablonów albo generujesz layout przy pomocy AI,
na płatnych planach dodasz własną domenę i ukryjesz brand Beacons cennik i funkcje.
Interpretacja:
jako zamiennik dla prostego Linktree czy Campsite, Beacons jest po prostu mocniejszy – masz więcej bloków, animacje, sekcje i integracje,
nie masz pełnej swobody jak w WordPressie czy Webflow, ale do typowego scenariusza twórcy („bio + linki + jeden główny CTA”) w zupełności wystarcza.
Mocna konkluzja: jeśli dziś używasz Linktree wyłącznie jako listy linków, przejście na Beacons daje ci realny upgrade funkcjonalny – bez kosztu na starcie.
Sklep dla twórców (digital products, kursy, membershipy)
Fakty:
nawet na darmowym planie możesz sprzedawać nielimitowane produkty cyfrowe, z obsługą plików, kursów z wideo, membershipów i napiwków,
na planach z 0% prowizji dostajesz nielimitowaną sprzedaż bez opłaty od transakcji, wsparcie dla kursów i członkostw oraz dodatkowe opcje jak buy now, pay later strona sklepu Beacons,
płatności idą przez Stripe/PayPal, więc do opłat Beacons dochodzi jeszcze prowizja operatora płatności.
Interpretacja:
jeśli sprzedajesz kilka–kilkanaście e-booków, presetów czy szkoleń miesięcznie, Beacons jako sklep jest bardzo wygodny: nie musisz konfigurować osobnego systemu LMS, paywalli, dostarczania plików,
przy większej sprzedaży różnica między 9% prowizji a 0% staje się kluczowa; w pewnym momencie plan bez prowizji albo alternatywa (np. gumroad-like lub własny sklep) będzie po prostu tańsza.
Konkluzja: Beacons jako sklep jest świetny dla małych i średnich sprzedaży twórców. Przy dużej skali sens ma tylko plan bez prowizji – inaczej przepłacasz za wygodę.
E-mail marketing
Fakty:
na darmowym planie masz mały limit wysyłek (50 maili/miesiąc), który rośnie na wyższych planach – na planie z 0% prowizji masz nielimitowany e-mail porównanie planów,
możesz ustawiać proste automaty (np. sekwencje powitalne, follow-up po zakupie) i korzystać z AI do generowania treści,
integracje z innymi narzędziami e-mail (np. Mailchimp) pojawiają się dopiero na płatnych planach.
Interpretacja:
jako „podstawowy newsletter + kilka prostych automatyzacji” e-mail w Beacons jest w porządku i wygodny – bo od razu łączy się ze sklepem i link in bio,
jako główny system e-mail dla poważnej listy w długim terminie przegrywa z wyspecjalizowanymi narzędziami (segmentacja, deliverability, raporty, integracje).
Konkluzja: używaj e-maila w Beacons jako startowego silnika newslettera lub dodatku do sklepu. Jeśli mail jest głównym kanałem sprzedaży, docelowo i tak skończysz w dedykowanym narzędziu.
Media kit, brand deals i narzędzia „wokół współprac”
Fakty:
Beacons ma moduł media kit, który automatycznie zaciąga statystyki z twoich profili i aktualizuje je co tydzień lub codziennie, w zależności od planu porównanie planów,
oferuje kalkulator stawek za współprace, generator W-9 (dla rynku USA), proste fakturowanie i panel do obsługi współprac opis funkcji dla twórców,
są alternatywy nastawione wyłącznie na media kit, które robią to jeszcze lepiej (np. dedykowane platformy z live stats i funkcjami pod marki).
Interpretacja:
dla większości twórców, którzy od czasu do czasu mają współpracę z marką, media kit w Beacons jest więcej niż wystarczający,
jeśli jesteś twórcą, dla którego brand deals to główne źródło przychodu, narzędzia wyspecjalizowane w media kitach i prospectingu będą po prostu mocniejsze.
Konkluzja: media kit w Beacons jest „w sam raz” dla typowego twórcy, ale nie jest to powód, żeby wybierać Beacons, jeśli masz już uporządkowany system współprac.
AI i „asystent twórcy”
Fakty:
na każdym planie dostajesz pulę „AI credits”, które wykorzystujesz na generowanie tekstów, grafik, layoutów i maili, oraz analizę trendów contentu, z limitami zależnymi od planu opis kredytów AI,
wyższe plany dają nielimitowany dostęp do funkcji AI (tekst, obraz, layout, e-maile).
Interpretacja:
AI w Beacons nie zastąpi zaawansowanych narzędzi AI, ale jest bardzo wygodnym „dopalaczem” przy tworzeniu pierwszej wersji strony, ofert produktów i maili,
dla twórcy, który nie chce osobno bawić się w konfigurację modeli i promptów, to realny plus – zwłaszcza przy starcie.
Konkluzja: AI w Beacons nie jest gimmickiem – dla wielu twórców to realny powód, żeby akurat to narzędzie wygrało z prostszymi bio linkami.
Opinie użytkowników: za co Beacons jest kochany, a za co krytykowany?
Patrząc na publiczne recenzje:
Najczęściej chwalone rzeczy:
prostota użycia i to, że „app is completely free and easy to use” przy konfiguracji bio linku i sklepu opinie w App Store,
stosunek funkcji do ceny – użytkownicy piszą, że panel jest „easy to use, build, create and navigate” i że model cenowy daje dużo wartości jak na platformę dla twórców Trustpilot,
możliwość centralizacji wszystkiego: linków, sklepu, media kitu i e-mail w jednym miejscu strona główna Beacons, blog Beacons o narzędziach dla twórców.
Najczęstsze skargi:
wspomniane wcześniej 9% opłat od sprzedaży na darmowym i tańszym planie, które przy rosnącej sprzedaży realnie zjadają zyski – to główny punkt krytyki w niezależnych recenzjach szczegółowa recenzja z krytyką opłat, omówienie planów i fees,
support – część użytkowników narzeka na czas odpowiedzi i jakość wsparcia przy bardziej złożonych problemach; nie ma tego masowo, ale widać wzorzec „produkt super, support mógłby być lepszy”,
okazjonalne bugi w mniej popularnych funkcjach (np. media kit w aplikacji mobilnej) wybrane recenzje w App Store.
Syntetycznie: twórcy kochają Beacons za start, niskie tarcie i wygodę. Zaczynają się irytować, kiedy sprzedaż rośnie, a prowizje i brak „enterprise-owego” supportu stają się realnym kosztem.
Plusy i minusy Beacons oczami twórcy z Polski
Co jest obiektywnie mocną stroną
Bardzo mocny darmowy plan – link in bio, sklep, media kit, podstawowy e-mail i AI.
Jedno narzędzie zamiast 3–5 osobnych (bio + sklep + newsletter + media kit).
Szybki czas od pomysłu do pierwszej sprzedaży – szczególnie przy produktach cyfrowych.
Użyteczne AI, które realnie skraca czas tworzenia treści i layoutów.
Rosnący ekosystem treści edukacyjnych dla twórców (blog, „Creator University”).
Co może cię realnie zaboleć
9% prowizji od sprzedaży na darmowym i podstawowym planie – przy większej sprzedaży to po prostu dużo.
Zależność od jednej platformy – zmiana narzędzia kiedyś będzie oznaczać migrację strony, produktów, bazy e-mail itd.
Brak pełnej kontroli nad SEO i strukturą strony jak w klasycznym CMS (WordPress, Webflow).
Support, który nie zawsze nadąża tempem za krytycznymi kampaniami twórców.
Beacons vs alternatywy – czy nie lepiej złożyć sobie „stack” z kilku narzędzi?
W osobnym materiale porównujemy alternatywy dla Beacons. Dla recenzji wystarczy szybkie ustawienie w kadrze:
Jeśli chcesz tylko ładny link in bio – prostsze narzędzia (Linktree, Campsite, a nawet builder link in bio w Hostingerze) mogą być wystarczające i tańsze, czasem bez żadnych prowizji od sprzedaży.
Jeśli sklep i kursy są sercem biznesu – rozwiązania typu Gumroad, Kajabi, Teachable albo pełny sklep na Shopify/WooCommerce dadzą ci więcej kontroli nad podatkami, SEO i integracjami.
Jeśli newsletter jest najważniejszy – budowanie listy w dedykowanych narzędziach e-mail zwykle wygrywa na dłuższą metę.
Beacons ma sens wtedy, gdy cenisz centralizację bardziej niż elastyczność – wolisz jedno narzędzie, które ogarnia 80% potrzeb twórcy, zamiast czterech osobnych systemów, które każde z osobna robi 100% w swojej niszy.
Dla kogo Beacons jest bardzo dobrym wyborem?
Beacons jest świetnym wyborem, jeśli spełniasz większość z tych warunków:
jesteś twórcą z IG/TikToka/YouTube, który zaczyna sprzedawać produkty cyfrowe, konsultacje lub membershipy,
chcesz mieć jedno miejsce do wysłania ruchu z bio, shortów i rolek,
nie chcesz na starcie inwestować w dewelopera, własny sklep i dedykowany system e-mail,
akceptujesz, że przy większej sprzedaży musisz albo przejść na plan bez prowizji, albo rozważyć migrację.
W tej grupie Beacons często będzie po prostu najszybszym i najbardziej „od razu używalnym” rozwiązaniem.
Kto lepiej powinien szukać czegoś innego?
Z dużym prawdopodobieństwem Beacons cię sfrustruje, jeśli:
budujesz rozbudowany sklep ukierunkowany na polski rynek, z wieloma produktami, integracją z magazynem i bardziej skomplikowanymi podatkami,
mail jest dla ciebie kluczowym kanałem sprzedaży i już dziś używasz zaawansowanych automatyzacji, segmentacji i raportowania,
czujesz, że będziesz musiał mocno „naginać” Beacons, żeby dopasować go do swojego procesu – zamiast dopasować proces do narzędzia.
Wtedy lepiej od razu planować stack w stylu: własna strona + dedykowany sklep + dedykowany e-mail, a link in bio potraktować jak cienką warstwę na wierzchu.
Podsumowanie recenzji: czy warto i na jakich warunkach?
Beacons jest jednym z najmocniejszych narzędzi all-in-one dla twórców w 2025 roku. Daje dużo „za darmo”, ma sensownie zaprojektowane funkcje i realnie pomaga przejść z „jestem twórcą z zasięgami” do „mam produkty, które sprzedaję”.
Jednocześnie jest to narzędzie z bardzo konkretnym haczykiem – procentową opłatą od sprzedaży na tańszych planach. Bez policzenia tego haczyka łatwo o rozczarowanie.
Najuczciwszy, praktyczny wniosek:
Jeśli dopiero startujesz – załóż darmowe konto, zrób prostą stronę, dodaj 1–2 produkty i poprowadź przez to swoich obserwujących przez miesiąc.
Jeśli sprzedaż ruszy – policz, ile oddajesz w 9% prowizji i porównaj to z kosztem planu bez prowizji oraz alternatyw (własny sklep, inne platformy dla twórców).
Jeśli widzisz, że Beacons pasuje do twojego sposobu pracy – dopiero wtedy myśl o przejściu na płatny plan lub o migracji.
W kolejnych tekstach rozkładamy na czynniki pierwsze:
szczegółowy cennik Beacons i progi opłacalności,
najlepsze alternatywy dla Beacons,
jak ustawić SEO w Beacons i traktować go jak prosty CMS,
jak wykorzystać Beacons do marketingu afiliacyjnego oraz e-commerce w polskich realiach,
konkretne przykłady stron i szablonów, które możesz skopiować.
Jeśli po tej recenzji widzisz, że jesteś w „sweet spocie” Beacons – załóż darmowe konto, zrób wersję minimum działającą i przetestuj to na prawdziwym ruchu. Dopiero cyfry z twojego konta powiedzą ci, czy Beacons jest dla ciebie narzędziem na lata, czy tylko mądrze wykorzystanym etapem przejściowym.


