BigCommerce jest platformą dla firm, które traktują e-commerce jak proces, a nie projekt graficzny. Jeśli rośniesz, masz zespół i chcesz spokojnie skalować bez cotygodniowego „gaszenia” problemów z wtyczkami, BigCommerce ma sens. Jeśli startujesz małym budżetem w Polsce i chcesz maksymalnie lokalnego ekosystemu w PLN, to nie jest narzędzie na Twój etap.
Werdykt w jednym zdaniu do udostępnienia: BigCommerce wygrywa stabilnością i elastycznością integracji, ale przegrywa prostotą i „polskością” startu.
Po tej recenzji będziesz wiedzieć jedno
Czy BigCommerce jest dla Ciebie, czy lepiej od razu iść w Shopify / WooCommerce / rozwiązanie lokalne.
Zadaj sobie te pytania: Czy Twój sklep ma rosnąć do poziomu, gdzie liczą się procesy, kontrola i porządek w operacjach? Wtedy BigCommerce jest poważnym kandydatem. Czy chcesz uniknąć dodatkowych opłat platformy od transakcji i mieć swobodę wyboru bramki płatniczej? Tu BigCommerce jest bardzo mocny dzięki deklarowanemu braku opłat transakcyjnych (FAQ o opłatach). Czy Twoja przewaga ma być w niestandardowym froncie (headless, composable), a backoffice ma po prostu dowozić? BigCommerce wyraźnie wspiera podejście API-first (headless).
Czym jest BigCommerce i gdzie pasuje na rynku
BigCommerce to platforma e-commerce typu SaaS. W praktyce oznacza to: hosting, aktualizacje i duża część bezpieczeństwa są po stronie dostawcy, a Ty skupiasz się na sprzedaży, katalogu, promocjach i integracjach.
To jest narzędzie „pod wzrost” także w modelu cenowym: progi sprzedaży liczone w ujęciu trailing 12 months (ostatnie 12 miesięcy) i automatyczne przejścia na wyższy plan po przekroczeniu limitu (cennik i progi).
Jak zacząć, żeby nie przepalić tygodnia
Najprostszy ruch to wejście w pełny trial i sprawdzenie trzech rzeczy, zanim ruszysz z designem.
Krok pierwszy: uruchom 15-dniowy trial bez karty (trial). Krok drugi: dodaj 5–10 produktów i zasymuluj pełną ścieżkę: koszyk → checkout → płatność → dostawa. Krok trzeci: sprawdź integracje, które w Polsce są „deal-breakerem”: płatności, dostawy, podatki/faktury.
Jeśli celujesz w polskich klientów, płatności lokalne to test obowiązkowy. BigCommerce ma opisane wsparcie dla Przelewy24, z warunkami dotyczącymi waluty transakcyjnej (PLN/EUR) i konfiguracji po stronie dostawcy (Przelewy24).
Funkcje, które robią różnicę w realnym sklepie
Tu nie chodzi o listę „feature’ów”. Chodzi o to, co poczujesz po 30 dniach działania.
Fakt: BigCommerce deklaruje brak opłat transakcyjnych na platformie (FAQ o opłatach). W praktyce: zostają Ci opłaty operatora płatności, ale platforma nie dokłada własnego „podatku od wzrostu”. Wniosek: jeśli porównujesz platformy na większej skali i zmieniasz bramki lub negocjujesz stawki, to jest przewaga, która naprawdę się sumuje.
Fakt: model planów jest powiązany z GMV z ostatnich 12 miesięcy i BigCommerce opisuje automatyczne upgrady po przekroczeniu progów (np. $50k → Plus, $180k → Pro; Pro ma dopłaty co kolejne $200k i limit $1M przed Enterprise) (cennik i zasady Pro). W praktyce: płacisz więcej dopiero wtedy, gdy sprzedajesz więcej. Ale jeśli masz sezonowe skoki, abonament może „przeskoczyć” szybciej, niż lubisz. Wniosek: to uczciwe dla rosnących marek, mniej przyjemne dla biznesów z mocną sezonowością.
Fakt: funkcja Abandoned Cart Saver jest dostępna od planu Plus wzwyż (wymagania planu). W praktyce: jeśli odzyskiwanie koszyków jest dla Ciebie kluczowe, Standard może być zbyt ciasny już na starcie. Wniosek: dla sklepów, które „jadą” na performance marketingu, realnym minimum bywa Plus.
Fakt: BigCommerce promuje podejście API-first (REST i GraphQL) jako fundament dla rozwiązań headless (headless). W praktyce: możesz zbudować front pod SEO, szybkość i UX, a zespół operacyjny nadal pracuje w standardowym panelu. Wniosek: jeśli masz devów albo agencję i wiesz, po co Ci headless, BigCommerce jest naturalnym backendem. Jeśli nie wiesz, po co Ci headless, nie płać za tę fantazję.
Fakt: BigCommerce ogłasza rozszerzenie dostępności Multi-Storefront jako funkcji self-service także dla mniejszych merchantów (MSF ogłoszenie). W praktyce: przy wielu brandach/rynkach możesz spiąć zarządzanie w jednym miejscu, zamiast utrzymywać kilka sklepów jak osobne światy. Wniosek: to robi sens dopiero, gdy naprawdę masz „więcej niż jeden sklep”. Przy jednym rynku lepiej dopracować jedno doświadczenie.
Fakt: BigCommerce komunikuje zgodność PCI na poziomie Level 1 (PCI DSS 4.0 validated) (PCI). W praktyce: mniej pracy po Twojej stronie w obszarze bezpieczeństwa checkoutu, zwłaszcza gdy nie chcesz utrzymywać własnej infrastruktury. Wniosek: jeśli jesteś zespołem, który chce spać spokojnie i minimalizować ryzyko operacyjne, SaaS tutaj wygrywa z self-hosted.
Ceny: ile to kosztuje i kiedy boli
BigCommerce podaje ceny w USD i wyraźnie zaznacza, że są bez podatków typu VAT (cennik).
To jest ważne: jeśli myślisz „polski budżet”, przelicz to realistycznie i dolicz koszty wdrożenia (motyw, integracje, ewentualna agencja). BigCommerce to platforma, która ma się opłacać wtedy, gdy cena abonamentu jest mniejszym problemem niż koszt chaosu.
Minimalna mapa planów wygląda tak (z komentarzem „dla kogo”):
| Plan | Cena startowa (mies.) | Limity sprzedaży (TTM GMV) | Werdykt |
|---|---|---|---|
| Standard | $39 | do $50k | dobre do testów i małych sklepów, ale łatwo wyrosnąć |
| Plus | $105 | do $180k | realny start dla sklepu, który chce rosnąć i odzyskiwać koszyki |
| Pro | od $399 | do $400k + dopłaty co $200k; limit $1M | sens dla skalowania; płacisz za stabilność i proces |
| Enterprise | wycena | powyżej $1M | dla dużych, wielokanałowych organizacji |
Źródło liczb i zasad upgrade/dopłat: cennik i opis progów.
BigCommerce vs Shopify vs WooCommerce: szybka, uczciwa decyzja
Jeśli stoisz między tymi trzema, nie potrzebujesz 30 porównań. Potrzebujesz jednej reguły.
Jeśli chcesz prostoty, największego ekosystemu aplikacji i „łatwo ruszyć”, Shopify bywa szybszą drogą. Jeśli jednak chcesz swobody bramki płatniczej bez kar transakcyjnych platformy, BigCommerce konsekwentnie to podkreśla i kontrastuje z Shopify w swoim porównaniu (porównanie). Wniosek: Shopify jest świetny do szybkiego startu, BigCommerce częściej wygrywa „kiedy robi się poważnie”.
Jeśli masz mocny zespół techniczny albo wolisz pełną kontrolę nad hostingiem i kodem, WooCommerce bywa tańszy na wejściu i bardziej „polski” integracyjnie. Ale płacisz za to utrzymaniem: aktualizacje, kompatybilność wtyczek, bezpieczeństwo. Wniosek: WooCommerce jest dobry, jeśli chcesz zarządzać technologią. BigCommerce jest dobry, jeśli chcesz, żeby technologia zarządzała się sama.
Opinie i typowe narzekania
Najczęściej chwalone jest to, że BigCommerce jest „dojrzały” operacyjnie: dużo funkcji, sporo scenariuszy, stabilne podejście do wzrostu. Z drugiej strony, narzekania zwykle idą w stronę UX edytora i tego, że to nie jest platforma, która ma Cię zachwycić „drag & dropem” od pierwszej godziny.
Dobrym skrótem jest recenzja TechRadar: pokazuje BigCommerce jako platformę silną dla sklepów nastawionych na rozwój, z mocnym zapleczem i słabszą stroną „łatwości projektowania” w porównaniu do prostszych kreatorów (TechRadar).
Plusy i minusy, bez udawania
Plusy, które realnie czuć w firmie rosnącej:
brak opłat transakcyjnych platformy, czyli większa swoboda w płatnościach i negocjacjach (FAQ)
model „pod wzrost”: progi i automatyczne przejścia między planami są jasno opisane (cennik)
mocny kierunek pod headless i integracje przez API (headless)
Minusy, które będą Cię drażnić w Polsce, jeśli masz mały zespół:
koszty startu w USD i konieczność sensownej konfiguracji, a nie „klik i działa” (cennik)
lokalne integracje wymagają sprawdzenia w Twoim konkretnym stacku; płatności typu Przelewy24 mają swoje warunki i ograniczenia (Przelewy24)
Standard bywa za wąski, jeśli marketing i odzyskiwanie koszyków są Twoim paliwem (Plus daje więcej) (Abandoned Cart Saver)
Podsumowanie: kto powinien wybrać BigCommerce, a kto nie
Kto BigCommerce powinien brać bez wahania: Jeśli jesteś zespołem e-commerce w firmie, która rośnie i chcesz stabilnej platformy SaaS bez dokładania własnego „podatku operacyjnego”. Jeśli sprzedajesz B2B/B2C i planujesz integracje, automatyzacje i porządek w procesach, a nie tylko ładny sklep.
Kto BigCommerce będzie przeklinał: Jeśli jesteś małym sklepem w Polsce i chcesz maksymalnie niskiego kosztu wejścia oraz lokalnego ekosystemu „z pudełka”. Jeśli nie masz zasobów na wdrożenie i oczekujesz, że platforma sama dopasuje się do specyficznych procesów.
Najniższy, sensowny krok teraz: uruchom 15-dniowy trial, ustaw jeden produkt, jedną wysyłkę i jedną płatność (najlepiej pod polski rynek), a potem spróbuj domknąć zakup jak klient. Jeśli ten flow jest naturalny, BigCommerce prawdopodobnie pasuje.
Jeśli chcesz skróconą listę opcji „co zamiast”, przejdź do alternatyw BigCommerce. Jeśli masz konkretne pytania wdrożeniowe, wejdź w FAQ.



