Jeżeli masz wrażenie, że generatywne AI do stron www to głównie „ładne, ale bezużyteczne demo”, Framer AI jest jednym z niewielu wyjątków. Tutaj AI naprawdę skraca drogę od pomysłu do działającego landinga – pod warunkiem, że wiesz, co chcesz sprzedać i komu.
W tym tekście patrzymy na AI landingi z perspektywy polskiego freelancera, małej agencji i foundera SaaS: kiedy Framer AI daje Ci ogromny zysk czasowy, a kiedy lepiej wrócić do klasycznego projektowania.
Co dokładnie potrafi Framer AI przy landingach?
Framer AI to zestaw funkcji, które mają wyciągnąć Cię z „pustego płótna” i szybko postawić stronę w wersji roboczej:
generowanie całych układów stron na podstawie promptu – wpisujesz, jaki produkt sprzedajesz i dla kogo, a Framer buduje responsywny layout z sekcjami, obrazkami zastępczymi i przykładowym copy, gotowy do dalszej edycji ([framer.com][1])
tryb Wireframer – AI, która zamiast gotowego „designu” tworzy czystą, responsywną strukturę strony z zachowaną hierarchią treści, którą dopiero stylujesz po swojemu ([framer.com][2])
AI Translate – automatyczne tłumaczenie całej strony na wiele języków bez wtyczek i zewnętrznych integracji ([framer.com][1])
Kluczowy fakt: Framer AI jest projektowane przede wszystkim pod generowanie landing page’y i prostych stron marketingowych, a nie pod pełne, złożone serwisy. Nawet społeczność Framera pisze wprost, że generator stron obecnie nie „trzyma” stylu istniejących podstron ani całych design systemów – to narzędzie raczej do startu niż do masowej produkcji w jednym brand booku. ([Framer][3])
W praktyce: traktuj Framer AI jako turbo-dopalacz do pierwszej wersji strony, a nie autopilota, który „załatwi wszystko”.
Dla kogo AI landingi we Framerze mają realny sens?
Jeśli jesteś w jednej z tych sytuacji, Framer AI najprawdopodobniej będzie dużym upgrade’em:
projektujesz landingi pod kampanie performance’owe i często testujesz nowe warianty,
sprzedajesz usługi lub SaaS i potrzebujesz szybko „sprawdzić narrację” na kilku landingach,
prowadzisz małą agencję / studio i chcesz przyspieszyć discovery + pierwsze drafty dla klientów.
W takim scenariuszu Framer AI robi dwie rzeczy:
skraca etap „bohater + struktura strony” – zamiast godzinnej zabawy z sekcjami masz w kilka minut przyzwoity layout,
daje klientowi coś, na co można reagować – zamiast prezki z wireframem ma od razu klikalną, responsywną stronę.
Jeżeli natomiast Twoim głównym zadaniem jest rozwój rozbudowanego serwisu treściowego, rozgałęzionych ścieżek produktowych albo sklepu internetowego, AI landingi we Framerze będą przydatne raczej jako uzupełnienie (mikrosajty, kampanie, testy), a nie fundament całej architektury.
Jak działa workflow: od promptu do działającego landinga
Opisujemy realistyczny workflow, który da się zamknąć w 30–60 minut dla prostego landinga.
1. Zbierasz „amunicję” dla AI
Im lepszy brief, tym mniej „plastikowy” landing dostaniesz. Minimum:
1–2 zdania o produkcie w języku klienta, nie w języku „marketingu”,
lista kluczowych korzyści (benefitów), nie funkcji,
dane liczbowe, które można pokazać (np. „+27% więcej leadów po wdrożeniu”),
2–3 cytaty lub krótkie rekomendacje od klientów,
informacja, co jest głównym celem strony: demo, rejestracja, zakup, zapis na listę.
Bez tego AI domyślnie wygeneruje poprawną, ale mocno generyczną stronę.
2. Piszesz sensowny prompt
Zamiast „Generate a landing page for my SaaS”, lepiej użyć czegoś w stylu:
„Stwórz nowoczesny landing page po angielsku dla B2B SaaS, który pomaga sklepom internetowym zwiększyć konwersję z ruchu płatnego. Główny cel: zapis na demo. Grupa docelowa: marketing managerowie w e-commerce z przychodami 1–20 mln euro rocznie. Strona powinna mieć: hero z mocnym wynikiem, sekcję „How it works”, 3–4 korzyści, sekcję social proof, FAQ i prosty formularz.”
Framer AI na tej podstawie układa hierarchię sekcji, dobiera layout, typografię i tworzy pierwszą wersję nagłówków i tekstów. ([framer.com][1])
3. Generujesz landing i sprawdzasz strukturę, nie kolory
Pierwszy krok po wygenerowaniu strony: nie skupiaj się na kolorach i stockowych obrazkach, tylko na samej strukturze.
Zadaj sobie proste pytania:
Czy z hero w 3 sekundy wiesz, co to za produkt i dla kogo jest?
Czy kolejne sekcje odpowiadają na typowe obiekcje Twojej grupy docelowej?
Czy jest jasny, jeden główny CTA na stronie?
Jeśli struktura jest rozsądna, zostaw layout i przejdź do tego, co najważniejsze – treści.
4. Podmieniasz copy na swoje, zamiast zostawiać „AI lorem ipsum”
To jest kluczowy moment, od którego zależy, czy AI landing będzie rzeczywiście konwertować.
Dobry kompromis:
wykorzystaj propozycje nagłówków jako inspirację, ale przepisz je w języku Twoich klientów,
podmień generyczne bullet pointy na konkretne rezultaty,
w sekcjach social proof wstaw realne logotypy, cytaty i dane klientów.
Możesz użyć AI we Framerze jako „copy helpera” do przeredagowania własnego tekstu w różne warianty, ale nie oddawaj mu kontroli nad treścią merytoryczną – tę znasz lepiej niż jakikolwiek model. ([framer.com][4])
5. Dopinasz szczegóły: mobile, prędkość, analitykę
Po dopracowaniu treści:
przeleć stronę na mobile – usuń elementy, które robią wrażenie, ale nic nie wnoszą do konwersji (AI ma tendencję do „przeładowywania” layoutu),
ustaw podstawowe SEO (title, description, nagłówki) – Framer oferuje to w panelu bez dodatkowych wtyczek, a AI można wykorzystać do propozycji meta opisów, które potem poprawiasz po swojemu ([framer.com][1])
podłącz analitykę: podstawowy tracking masz we Framerze, ale sensownie jest dołożyć też narzędzia, z których już korzystasz (np. GA4, Pixel, inny system do eksperymentów). ([framer.com][5])
Od tego momentu landing jest gotowy do pierwszego ruchu z kampanii. Reszta to iteracja.
Główne plusy i minusy AI landingów we Framerze
Z perspektywy freelancera lub małej agencji najważniejsze zalety są trzy:
znacząco krótszy czas do pierwszego działającego draftu – zamiast oddawać klientowi statyczny wireframe, wysyłasz mu żywą stronę, na której od razu widzi copy i flow,
mniejsza bariera dla osób nietechnicznych – founder, marketer czy copywriter może sam odpalać kolejne warianty landinga, bazując na istniejącym projekcie,
mniej „narzędziowego” overheadu – nie martwisz się hostingiem, wtyczkami, aktualizacjami; całość siedzi w jednym środowisku Framera. ([framer.com][1])
Minusy, o których warto mówić klientowi wprost:
AI generuje bezpieczne, generyczne rzeczy – jeśli nie nałożysz na to swojej strategii i stylu, landing będzie „poprawny, ale taki jak wszystkie”,
narzędzie nadal ma ograniczenia – np. nie dopasowuje jeszcze automatycznie stylu do istniejącego systemu designu w 100%, więc spójność między wieloma podstronami wymaga ręcznej kontroli ([Framer][3])
przy złożonych projektach AI nie zastąpi procesu projektowego – jest świetne w „odpalaniu” kolejnych wariantów prostych stron, dużo słabsze przy architekturze dużego serwisu.
Podsumowując: AI landingi we Framerze dają największą przewagę tam, gdzie liczy się czas reakcji i liczba testów, a nie perfekcyjnie dopieszczona, rozbudowana architektura.
Jak pisać prompt, żeby AI landingi nie wyglądały jak generowane hurtowo
Zamiast myśleć „jak opisać produkt”, myśl „jak opisać kontekst decyzji klienta”.
Kilka prostych zasad:
Zawsze określ konkretną grupę docelową, nie „everyone” – wtedy AI dobiera bardziej trafny język i przykłady.
Dodaj jeden główny cel strony („book a demo”, „start free trial”, „download guide”) zamiast listy życzeń – AI uporządkuje hierarchię CTA. ([framer.com][4])
Wymień sekcje, które chcesz mieć na stronie: hero, korzyści, „how it works”, social proof, FAQ, pricing – unikniesz losowych bloków.
Jeżeli masz silny insight (np. „klienci boją się utraty danych”), poproś AI o sekcję, która konkretnie rozwieje tę obawę.
Tak potraktowane AI staje się asystentem, który robi 60–70% układania struktury za Ciebie, ale to Ty decydujesz, co jest na tej stronie naprawdę ważne.
Jak AI landingi łączą się z SEO, formularzami i szablonami Framera?
Sam fakt, że landing powstał z pomocą AI, nie jest ani plusem, ani minusem dla SEO czy konwersji. Liczy się to, co finalnie zostawisz na stronie.
Kilka powiązań z innymi obszarami Framera:
SEO – Framer ma wbudowane narzędzia SEO (meta, sitemap, prędkość, mobile), a AI pomaga szybciej wygenerować pierwszą wersję tytułów i opisów; szczegóły opisujemy w osobnym przewodniku o SEO w Framerze. ([framer.com][1])
Formularze – AI może wygenerować layout sekcji „contact / sign up”, ale logikę formularza, pola i integracje dobierasz już ręcznie; więcej o tym w części o formularzach we Framerze.
Szablony – nic nie stoi na przeszkodzie, żeby po wygenerowaniu kilku dobrych AI landingów stworzyć z nich własne szablony i używać jako punktu startowego dla kolejnych klientów; opisujemy to w sekcji o szablonach Framera.
AI jest więc raczej „startowym silnikiem” niż gotowym systemem do masowej produkcji wszystkiego.
Podsumowanie: kiedy AI landingi we Framerze są strzałem w dziesiątkę?
Najprostsza reguła:
jeśli Twoim problemem jest „nie mam strony / landinga i nie wiem, jak zacząć”, Framer AI rozwiązuje 80% tego bólu,
jeśli Twoim problemem jest „mam już stronę, ale chcę wycisnąć 5–10% więcej konwersji”, AI pomoże w szybkim produkowaniu nowych wariantów, ale nie zastąpi badań i strategii.
Dla kogo AI landingi we Framerze są idealne:
freelancerzy i małe agencje, które chcą skrócić czas od briefu do pierwszej wersji strony,
founderzy SaaS i startupów, którzy często testują nowe oferty i warianty komunikacji,
marketerzy, którzy nie chcą czekać tygodniami na zasoby devów.
Kto będzie rozczarowany:
zespoły budujące duże portale treściowe i serwisy złożone z dziesiątek typów podstron,
e-commerce, gdzie centrum świata jest rozbudowany koszyk, logistyka i integracje,
firmy, które liczą, że „AI zrobi cały marketing za nich”.
Jeśli chcesz sprawdzić, czy ten sposób pracy pasuje do Twoich projektów, najprostszy krok jest taki: załóż darmowe konto we Framerze, wygeneruj jeden landing dla realnego produktu i zobacz, jak czujesz ten workflow – a potem wróć do naszych sekcji o cenniku, SEO i alternatywach, żeby podjąć spokojną, biznesową decyzję.



