Framer – szybkie landing page’e i strony firmowe bez kodu

Po tej stronie zobaczysz, kiedy Framer ma więcej sensu niż WordPress czy Webflow i czy realnie opłaca się go używać w polskim biznesie.

Najważniejsze wnioski

  • Framer to wizualny kreator stron www z AI, CMS i hostingiem w jednym.
  • Świetnie sprawdza się przy landingach, prostych stronach firmowych i portfolio.
  • Przy rozbudowanych serwisach i e-commerce lepiej rozważyć alternatywy.

Framer wyrósł w ostatnich latach na ulubione narzędzie wielu projektantów, małych agencji i founderów, którzy chcą nowoczesny landing albo stronę firmową „na wczoraj”, bez budowania całego stosu technologicznego.

Ta strona jest Twoim centrum dowodzenia: po lekturze będziesz wiedzieć, czy Framer ma sens w Twoim konkretnym scenariuszu – czy lepiej zostać przy WordPressie, czy celować w Webflow.

Dla kogo jest Framer?

Jeśli jesteś w jednej z tych grup, Framer bardzo prawdopodobnie się obroni:

  • freelance designer lub mała agencja, która sprzedaje landing page’e i proste strony firmowe,

  • założyciel SaaS lub produktu B2B, który potrzebuje szybkich eksperymentów z landingami i wersjami A/B,

  • marketer w firmie, który chce samodzielnie poprawiać treści, sekcje i warianty strony bez kolejki do działu IT.

Framer to kreator stron klasy „design-first”: pracujesz na płótnie podobnym do Figmy, a pod spodem masz gotowy hosting, CMS, SEO i analitykę, plus funkcje AI do generowania układów i treści. ([Framer][1])

Jeżeli Twoja codzienność to raczej: blog z tysiącami artykułów, duży sklep internetowy z magazynem, integracje z ERP – Framer zacznie się szybko dusić i lepiej z góry myśleć o WordPressie, Webflow albo dedykowanym rozwiązaniu. ([codelevate.com][2])

Co to jest Framer w skrócie?

Framer to wizualny kreator stron www, który łączy trzy rzeczy w jednym:

  • narzędzie do projektowania (płótno zbliżone do Figmy),

  • system do publikowania stron (hosting w chmurze, CMS, SEO),

  • pakiet funkcji AI (generowanie układów stron, sekcji, treści, tłumaczeń). ([Framer][1])

Projektujesz, ustawiasz breakpoints, animacje i interakcje, a następnie jednym kliknięciem publikujesz żywą stronę na subdomenie Framera albo własnej domenie. ([Framer][1])

Kluczowe fakty, które warto mieć z tyłu głowy:

  • projektowanie w Framerze jest bez limitów i darmowe – płacisz dopiero, gdy chcesz podpiąć własną domenę i „wypchnąć” stronę publicznie,

  • oficjalne plany Basic, Pro i Scale zaczynają się od ok. 10 USD/mies., 30 USD/mies. i 100 USD/mies. (przy rozliczeniu rocznym), z różnymi limitami na liczbę stron, kolekcji CMS i transfer. ([Framer][3])

W praktyce oznacza to tyle, że możesz spokojnie prototypować i sprzedawać design w darmowym środowisku, a koszty zaczynają się dopiero w momencie, gdy klient potrzebuje stabilnie działającej, publicznej strony na własnej domenie.

Jak Framer wypada na tle WordPressa i Webflow?

Uprośćmy porównanie do trzech kluczowych scenariuszy, które widzimy u polskich klientów.

Dla prostych stron i landingów:

Framer daje Ci najszybszą drogę od pomysłu do działającej strony: wybierasz szablon albo startujesz z AI, poprawiasz treści, dopinasz animacje i publikujesz. Hosting, podstawowe SEO i analityka są w pakiecie. ([Framer][1]) WordPress w tej samej roli wymaga hostingu, motywu, page buildera i zestawu wtyczek – to więcej ruchomych części i więcej punktów awarii.

Dla bardziej złożonych serwisów:

Tutaj przewagę ma wciąż WordPress (ogromny ekosystem wtyczek i rozbudowany CMS) albo Webflow (mocny CMS i elastyczne modele danych). Framer jest dobry przy blogu firmowym, prostych listach projektów, case studies czy członkach zespołu, ale przy dużych, wielopoziomowych strukturach treści robi się ciasno. ([codelevate.com][2])

Dla e-commerce:

Framer nie chce być „kolejnym Shopify”. Jako warstwa marketingowa obok sklepu (np. landingi pod kampanie, strony produktów łączone z zewnętrznym checkoutem) jest jak najbardziej OK. Natomiast jeśli trzonem biznesu jest sam sklep, sensowniej patrzeć w stronę dedykowanych platform e-commerce. ([codelevate.com][2])

Najważniejsze zalety Framera, które odczujesz w codziennej pracy

Największa przewaga Framera to krótsza droga od pomysłu do działającej strony.

Po pierwsze – AI zamiast pustego płótna. Możesz poprosić Framera o wygenerowanie landinga pod Twój produkt, a narzędzie złoży sensowny układ sekcji z przykładowymi treściami, które tylko dopasowujesz. ([Framer][4])

Po drugie – wbudowany hosting, CMS i SEO. Nie musisz kupować hostingu, instalować CMS-a, szukać wtyczek do cache’owania i wtyczek SEO. Dostajesz szybki hosting na globalnym CDN, prosty CMS, pola SEO i podstawową analitykę w jednym panelu. ([Framer][5])

Po trzecie – real-time collaboration. Jeśli pracujesz w duecie designer + marketer, oboje możecie siedzieć w tym samym projekcie, wprowadzać zmiany, komentować i wrzucać poprawki na staging bez przełączania narzędzi. ([Framer][5])

Dla freelancera lub małej agencji efekt jest prosty: mniej narzędzi, mniej licencji, mniej ukrytej administracji. Możesz skupić się na designie, treści i konwersji, a nie na pilnowaniu stosu technologicznego.

Ograniczenia, które musisz znać przed decyzją

Żeby nie było złudzeń – Framer nie jest „magiczną” odpowiedzią na każdy typ projektu.

Typowe ograniczenia:

  • CMS Framera jest wygodny, ale wciąż mniej rozbudowany niż Webflow czy zaawansowany WordPress z custom fields – przy skomplikowanych strukturach danych (np. portale, multi-blogi na wielu rynkach) będziesz go naginać. ([codelevate.com][2])

  • Framer nie celuje w rolę pełnoprawnej platformy e-commerce z zarządzaniem stanami magazynowymi, złożonymi regułami wysyłki czy rozbudowaną logiką koszyka. ([codelevate.com][2])

  • Ceny są denominowane w USD, więc przy słabszym kursie złotego koszt miesięczny realnie rośnie – szczególnie gdy wchodzisz w wyższe plany albo dokładane są płatni edytorzy w workspace. ([Framer][5])

W praktyce: jeśli planujesz duży, wieloletni serwis treściowy albo kluczowy sklep internetowy, to Framer będzie świetnym narzędziem do landingów i mikrosajtów wokół tego biznesu, ale niekoniecznie fundamentem wszystkiego.

Jak zacząć z Framerem w 10 minut

Jeżeli chcesz po prostu „dotknąć” Framera i zobaczyć, czy czujesz się w nim jak w Figmie, zrób to:

  1. Wejdź na framer.com i załóż darmowe konto – na starcie nie potrzebujesz karty.

  2. Wybierz gotowy szablon (np. landing pod SaaS, portfolio, prostą stronę firmową) albo skorzystaj z generowania z użyciem AI, żeby ominąć pusty ekran. ([Framer][1])

  3. Podmień nagłówki, sekcje „o nas”, referencje i CTA na swoje treści – potraktuj to jak szybki „pierwszy szkic”, nie finalny projekt.

  4. Sprawdź wersje mobilne, dodaj podstawowe animacje i interakcje – nic skomplikowanego, ale tyle, żeby strona przestała wyglądać jak suchy szablon.

  5. Opublikuj stronę na subdomenie Framera i wyślij do 2–3 osób z Twojej grupy docelowej po szybki feedback.

  6. Dopiero gdy uznasz, że kierunek jest dobry, podpinaj własną domenę i myśl o płatnym planie.

To niskotarciowy sposób na przetestowanie, czy Framer pasuje do Twojego sposobu pracy – bez natychmiastowego zobowiązania finansowego.

Gdzie dalej: recenzja, ceny, alternatywy

Ta strona to tylko punkt startowy. Jeśli Framer wydaje Ci się „obiecujący, ale potrzebujesz konkretów”, przejdź dalej:

Jeśli po tej stronie czujesz, że Framer wpisuje się w Twoje projekty – załóż darmowe konto, postaw jeden testowy landing i zobacz, czy praca „design → live” jest dla Ciebie przyjemniejsza niż w dotychczasowym stosie.

Zdjęcie Marcela Kennera

Autor

Marcel Kenner

Business / System Analyst

Business/System Analyst z 5+ latami doświadczenia w wytwarzaniu oprogramowania. Łączę wymagania biznesowe z rozwiązaniami no-code i automatyzacją, dbając o czytelną dokumentację i mierzalne efekty.

LinkedIn

Przeczytaj również